czwartek, 15 grudnia 2011

Wciąż nieodkryty Krytyk


fot. Krzysztof Dynel

Dzisiaj serwujemy Wam wywiad! Z Maciejem Frączykiem (Niekrytym Krytykiem) o inspiracjach, rzeczywistości i najśmielszych snach rozmawia Karolina Bednarek.

>>Skąd pomysł na Niekrytego Krytyka? Czy stworzenie tej postaci w celu uszczypliwego komentowania rzeczywistości to sposób na nudę, czy może jakiś wyższy cel?

Nigdy specjalnie się nie nudziłem, wręcz przeciwnie. Od czternastego roku życia pisałem recenzje gier, następnie liznąłem nieco copywriterki, w wieku studenckim udało mi się wygrać ogólnopolski konkurs dla młodych dziennikarzy – pisałem recenzje filmowe.

>>Co to był za konkurs i jakiego filmu dotyczyła recenzja?

To był konkurs organizowany przez jakiś portal o bardzo szerokiej tematyce… Nie pamiętam, ale niedługo po tym, jak zająłem tam pozycję szefa działu filmowego, portal padł. Było kilka etapów, jedna z recenzji dotyczyła bodajże Tajemnicy Brokeback Mountain.

>>I co było dalej?

Później chciałem spróbować czegoś nowego. Czegoś, czego nie było w Polsce, ale sprawdziło się w Stanach Zjednoczonych. Połączenie komika, stand-upera, ironicznego komentatora i infantylnego chłopca, który w masce clowna zwraca uwagę na otaczający nas absurd, często podszyty nostalgią.

>> To mi przypomina początki kariery Woody’ego Allena.

Odbieram to skojarzenie jako komplement...

Wywiad w całości znajdziecie w grudniowym numerze MUSLI MAGAZINE - http://www.muslimagazine.pl/.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz