niedziela, 2 grudnia 2012

Terra Incognita




Książka na niedzielę! Recenzuje Iwona Stachowska.

Miedzianka. Historia znikania
Filip Springer
Wydawnictwo Czarne
2011

Przeczytałam gdzieś zdanie: „Prędzej czy później wszystko zniknie”. To egzystencjalne credo dotyka nas na co dzień. Ale w kwestiach bardziej istotnych niż żywot komara, muchy czy plotkarskiego newsa raczej odkładamy jego nieuchronność na bliżej nieokreślone potem. Jakimś dziwnym trafem skłonni jesteśmy sądzić, że tempo znikania jest odwrotnie proporcjonalne do wagi (obiektywnie i subiektywnie mierzonej) danego obiektu.
Zgodnie z przyjętą miarą należałoby założyć, że co jak co, ale miasta i miasteczka nie znikają z mapy tak ochoczo. Szczególnie te z kilkuwieczną tradycją. Mogą zmienić nazwę, opustoszeć, ale nie zniknąć. A jednak. Filip Springer w swoim reportażu, za który został nominowany do tegorocznej nagrody literackiej Nike, próbuje odtworzyć historię jednego z takich miejsc.
Losy Kupferberg – Miedzianki, niewielkiego górniczego miasteczka otoczonego ramionami Kotliny Jeleniogórskiej, Pogórza Kaczawskiego i Kotliny Kamiennogórskiej, zostały opowiedziane przez pryzmat historii tych, bez których przestrzeń miejska obyć się nie może – jego mieszkańców. Uroki tego zakątka i jego niepowtarzalny klimat poznajemy rekonstruując w myślach wielokilometrowe korytarze sztolni, gwar Ratuszowej gospody, szczery smak piwa serwowanego przez lokalny browar Georga Franzkiego, aromat świeżo pieczonego chleba z piekarni mistrza Wilhelma Fladego czy ostre dźwięki fryzjerskich nożyc Adolfa Friebego. Cóż takiego stało się z Miedzianką, że pozostało po niej zaledwie kilka opuszczonych domów?

Ciąg dalszy recenzji w listopadowym numerze MUSLI MAGAZINE - http://issuu.com/muslimagazine/docs/musli_listopad_2012_issuu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz